...moze to pogoda, moze to wlasnie ten kapusniaczek wprowadzil mnie w taki melancholijny nastrój? chce mi się ryczeć.. czuję się samotna, mimo iz w moim domu mieszka 11 osób. chciałabym spotkac miłośc, naprawdę bym chciała, ale na rzie chyba nie jest mi to jeszcze dane. przybija mnie rozniez to ze czas tak szybko mija, dopiero co rozpoczal sie rok szkolny a juz prawie miesiac minal! dopiero co zzdalam teorie a juz za tydzien mam praktyke na prawo jazdy, jesli ten czas dalej bedzie mi tak mijal to nie mam pojecia jak ja sie przygotuje do tej matury?! ochh...ale mam humor, okropny, marudliwy, uzalam się nad sobą, nie wiadomo po co i na co?
Ale pozatymi bzdurami dnia dzisiejszego to bylam dzis w bibliotece, wypozyczylam mnostwo ksiazek, miejmy nadzieje ze oprocz wypozyczenia wysile sie na ich przeczytanie. No a czytac trzeba! Przerazil mnie ostatni sondaz w wiadomosciach gdzie oznajmili ze chyba tylko polowa Polakow przeczytala ksiazke w tym roku, czy cos takiego juz nie pamietam za dobrze... ale to takie troche dolujace.. Miejmy nadzieje ze nasze dzieci mimo wszystko beda jeszcze czasem zagladac do slowa pisanego, na papierze. Cóz jak widac w dobie komputerow, zaawansowanej elektroniki ksiazka powolusienku idzie w nie pamiec, podobnie jest z muzyka klasyczna jak twierzą niektorzy muzycy.. Ale ja mimo wszystko wierze ze nie jest tak źle!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz