zamilkłam na jakiś czas...to chyba dlatego że tak kiepsko mi idzie ogarnianie mojego życia:)
Za miesiac matura, a ja w ciemnej pupie:P Zima się konczy a ja nadal na wadze przybieram! Gardło boli;/ Czas leci.. za dwa tygodnie święta Wielkiej Nocy-->zostanę chrzestną Cecylki! (swoją drogą, chyba musze sie przejsc do koscioła po jakis świstek potrzebny)
Czytałam dzisiaj książkę pani Glorii Polo, a w zasadzie jej opowieść, świadectwo.. m.in. poruszony był motyw małżeństwa, ktore przedstawione zostało jak cos bardzo ważnego, ze nikt nie moze "wyjsc" z malżeństwa w świetle Bozego prawa, ślub jest sakramentem dozywotnim poprzez ktory Pan Bog udziela małżonkom wilelu łask.. Zaczęlam sie nad tym powazniej zastanawiac, nie wiem czy mnie cos taiego spotka i czy dam rade?! Kosmos!
lepiej zająć się na razie maturą;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz