sobota, 25 kwietnia 2009

początku koniec?!

kolejna lekcja życia.. za mną!
Czasami czuję sie tak jakbym troche siebie traciła, tak bezpowrotnie. Te wszystkie moje priorytety coraz częściej bledną..
Na szczęście jest Maciuś, do którego moge zadzwonic i sie wyzalic, a on odpowie: Ciociu Różo, bądź ciocią Różą, nie zmieniaj sie! (ciocia Róża jest zapożyczeniem z "Oskara i pani Rózy"E. E. Schmidt)
I wtedy juz miękną mi kolana i przestaje zachowywać się jak bezduszna femme fatale, ze spuszczoną głowa idę na rozmowę z Ojcem.. On zawsze wybacza.. to pomaga!

Koniec roku szkolnego! Koniec liceum! Jeszcze tylko/aż matura :)
moje swiadectwo pozostawia w **** do życzenia..taka juz jestem, leniwa, nad czym ubolewa bardzo moja Matula.. no cóz miejmy nadzieje ze ten egzamin dojrzalosci pojdzie mi lepiej!

Zapraszam wszystkich: jutro, na pole mokotowskie, Dzień Ziemi! Bede "pracować" w punkcie wydawania drzewek, roslin w zamian za zużyte sprzęty!

Brak komentarzy: