piątek, 8 maja 2009

nowinki!

a zatem:
Matura-- polski, angielski i wos, juz za mną.. wyników się boję..co tu duzo gadac, jestem leserem, któremu matura poszła beznadziejnie :/ Moja przyszłość nadal pozostaje zagadką. Nasluchalam sie troche od mamy ze ona razem z tata zrobili wszystko co w ich mocy zebym dobrze zdala ten egzamin dojrzalosci, a ja nic z siebie nie dałam.. to prawda, mam teraz pewnego rodzaju kaca moralnego, ale żyje się dalej!

Ostatnio wkręcam się w jakieś modowe klimaty, surfuje, kupuje magazyny ale czy to ma sens?! Szczerze powiem ze nie mam pojęcia.

Właśnie wróciłam z wołomińskiego baru, włosy pachną odżywką do blond wlosów-Dove i dymem papierosowym, no i tym wołomińskim klimatem, uwielbiam. Poznałam przynajemniej dwójkę bardzo pozytywnych ludzi! no i ponoć się zaręczyłam :P:) Pozdrawiam narzeczonego w rzeczy samej, aczkolwiek nie zapatruje się na dalszą znajomość... W kazdym bądz razie miło spędziłam czas w towarzystwie WoŚka :*

Swoją dorgą to miałam ostatnio takie doświadczenie że miałam strasznie beznadziejny nastrój, byłam na wszystkich zła, bolała mnie głowa, wygladałam jak siedem nieszcześć i totalnie nic mi się nie chcialo.. ale myśle sobie: Pójde do Kościoła, no bo kto może mi lepiej pomoc. I wiecie co pomógł, serio! mozna sobie mysleć ze po prostu godzinne wyciszenie dało mi taki jakis spokoj ducha, i rozdrażnienie zniknęło...ale ja generalnie rzecz biorąc wierzę że jednak ktoś nad tym czuwa, i ze mnie cholernie kocha!

Optymizmu wszystkim życzę.. na lepsze jutro! i wiary w ludzi..chociaz niektórrzy zawodzą to i tak trzeba wierzyć :)

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

narzeczony czuje się zawiedzony niechęcią Róży do kontynuowania znajomości, wierzy jednak że Róża dojrzeje do tej decyzji a w między czasie zaprasza na swojego bloga
http://tussiboys.blog.onet.pl/
pozdro 600

AGA pisze...

zawodzą albo poprostu zapominają albo oddalają się
ale nadzieje mieć można, choć to podobno matka głupich



maturą się nie martw,

róża pisze...

do anonimowego:
za zaproszenie dziękuję! skorzystałam! czy dojrzeję?! hmm.. w kazdym bądz razie pozdrawiam Cię serdecznie! :)
do carmen:
wina zazwyczaj leży po obu stronach...
taki okres,
przepraszam.

ściskam gorąco:*