Chodze do szkoly, do pracy, na piwo... dzieje się duzo! czasami za duzo!!
Ale mimo wszystko jest kolorowo :) Szczególnie cieszy mnie szkoła, w której to naprawde fajne zajęcia się odbywają.. Jak juz zrobię pare charakteryzacji (kleopatry, postarzania itp. ) to wrzuce jakies foty, na razie ćwiczę warsztat:P:)
Tak w ogóle to byłam wczoraj w rybie, dostałam od Eli jakiś zakalec i powiedziała: Daj to Hakerowi.
A ja na to: Ela uśpiliśmy Hakera jakies pół roku temu. ---> buahahahah...niezły zonk ze strony eli..widziałam ze się trochę zmieszała.. Oczywiście mogę się wam w tej chwili wydac brutalna skoro sie z tego smieje... ale ja naprawde bardzo lubiłam Hakera, po prostu był zbyt agresywny i nie mieliśmy wyjscia ;/
Przy okazji rozreklamuję troche pub-Peweks.. bywam ostatnio.. Paula ze szkoły tam pracuje. w porządku..
W pracy po staremu, chociaz mam wrazenie ze jak skonczyły się wakacje to większy zapierdziel jest ;/ Oczywiście ciesze się jak klienci chętnie odwiedzają nasz sklep, ale bardzo wszystkich prosze zostańcie dzisiaj w domach.. Wczoraj juz było hard crowo, więc niech dzisiaj w H&Mie bedzie lekko i przyjemnie:P:)
sobota, 19 września 2009
wtorek, 1 września 2009
koniec wakacji..
szczerze przyznam że czułam się mało wakacyjnie, ze względu na pracę.. daltego już się cieszę na myśl o tym ze w październiku lecę z Elą i Kasią do Rzymu! ekstra:)
A tymczasem dzisiaj miałam rozpoczęcie roku szkolnego w szkole "Studio Sztuki", kierunek charakteryzacja i stylizacja.. Jutro pierwsze zajęcia, ciekawe co z tego wszystkiego mi wyjdzie?!
--siedzę tu teraz i zaczyna mnie łapać jakaś melancholia, wszystko mi się układa a ja zawsze mam jakieś ale.. zaczynam się zastanawiać nad moją wiarą, trochę z nią marnie ostatnimi czasy, sama juz nie wiem. Czuje, widzę jak się zmieniam, zmienia mnie swiat, zmieniają mnie ludzie ktorych poznaje..a ja nie dokońca jestem pewna czy chcę się zmieniać.. Czasami wszystko wydaje mi się takie obce. Do nie dawna byłam bardziej wierząca, praktykująca, grzeczna, w miare ułożona, dziewica z zasadami, nie paliłam do 18, prawie nie piłam, mało przeklinałam, byłam taka niewinna, wielu rzeczy nieświadoma.. a teraz ?! Czasami zachowuję się tak jak bym wcale nie dbała jakoś szczególnie o swoją cnote.. Często jestem wulgarna i zmanierowana.. To chyba źle. Ten świat mnei przeraża. Poznaje ludzi których bardzo lubie i szanuje, ale przy tym mam pewien dyskomfort, skoro wiem ze ta dziewczyna wzięla ostatnio pigułkę wczesnoporonną i narzekała jakie to drogie, skoro słucham jak mój kierownik mówi coś o swoim homoseksualnym partnerze.. jestem tolerancyjna, kocham ludzi ale zaczynam się trochę w tym wsszystkim gubic.
Może to po prostu za dużo rozkmin.
może trzeba żyć dalej.
cieszyć się zyciem.
a w te gorsze dni udawać że jest dobrze.
tak normalnie,
kiedy normalnie wcale nie jest.
A tymczasem dzisiaj miałam rozpoczęcie roku szkolnego w szkole "Studio Sztuki", kierunek charakteryzacja i stylizacja.. Jutro pierwsze zajęcia, ciekawe co z tego wszystkiego mi wyjdzie?!
--siedzę tu teraz i zaczyna mnie łapać jakaś melancholia, wszystko mi się układa a ja zawsze mam jakieś ale.. zaczynam się zastanawiać nad moją wiarą, trochę z nią marnie ostatnimi czasy, sama juz nie wiem. Czuje, widzę jak się zmieniam, zmienia mnie swiat, zmieniają mnie ludzie ktorych poznaje..a ja nie dokońca jestem pewna czy chcę się zmieniać.. Czasami wszystko wydaje mi się takie obce. Do nie dawna byłam bardziej wierząca, praktykująca, grzeczna, w miare ułożona, dziewica z zasadami, nie paliłam do 18, prawie nie piłam, mało przeklinałam, byłam taka niewinna, wielu rzeczy nieświadoma.. a teraz ?! Czasami zachowuję się tak jak bym wcale nie dbała jakoś szczególnie o swoją cnote.. Często jestem wulgarna i zmanierowana.. To chyba źle. Ten świat mnei przeraża. Poznaje ludzi których bardzo lubie i szanuje, ale przy tym mam pewien dyskomfort, skoro wiem ze ta dziewczyna wzięla ostatnio pigułkę wczesnoporonną i narzekała jakie to drogie, skoro słucham jak mój kierownik mówi coś o swoim homoseksualnym partnerze.. jestem tolerancyjna, kocham ludzi ale zaczynam się trochę w tym wsszystkim gubic.
Może to po prostu za dużo rozkmin.
może trzeba żyć dalej.
cieszyć się zyciem.
a w te gorsze dni udawać że jest dobrze.
tak normalnie,
kiedy normalnie wcale nie jest.
Subskrybuj:
Posty (Atom)