a ja własnie jestem w madrycie! Viva Espania :) siedze sobie w czterogwiazdkowym hotelu, chociaz przyznaje ze bardziej liczyłam na jakas rodzinke hiszpanska niz na hotel..
a w Madrycie, byłam trochę po to żeby zamanifestować o tym jak ważna jest normalna, zdrowa rodzina, otwarta na życie... s trochę po to żeby zobaczyć kawałek więcej świata niż widziałam, żeby się trochę zastanowić nad misją rodziny, nad swoim życiem... no i żeby pooglądać przystojnych hiszpanów! mnismi! :)
7 komentarzy:
a co tam robisz?
juz jestem w Polsce!
a w Madrycie, byłam trochę po to żeby zamanifestować o tym jak ważna jest normalna, zdrowa rodzina, otwarta na życie... s trochę po to żeby zobaczyć kawałek więcej świata niż widziałam, żeby się trochę zastanowić nad misją rodziny, nad swoim życiem... no i żeby pooglądać przystojnych hiszpanów! mnismi! :)
"s" w powyższym komentarzu
oznacza "a"
Wejdź na Facebook, fan page Family Day (z logo FD) i umieść tam jakieś zdjęcia z tego spotkania. Dzięki!
eee...jeszcze nie umiem obsługiwać tego portalu ale zobaczę co da się zrobić! :)
to był bardzo dobry wyjazd:)
bardzo dobry:) !
Prześlij komentarz