poniedziałek, 21 grudnia 2009

kulturalnie



Całkiem niedawno byłam na maratonie wystawowym--> Zachęta-CSW-Muzeum ewolucji.
Wybrałam się na tą wycieczkę z Marceliną, rzecz działa się w poprzedni czwartek.. W Zachęcie -Libera, którego prace nieco kontrowersyjne, jesli w dzisiejszym swiecie mozna stwierdzic ze jest jeszcze cos kontrowersyjnego..zdjęcia jego babci, trochę zniedołężniałej której trzeba zmieniac pampersy..i w ogóle pomagac.. wyciągarka penisa.. Mi najbardziej podobała się owłosiona ruda laleczka -"Shave your baby" :) i jeszcze taka grubsza, pogodna lalka barbie-"Ciocia Kena" !
W CSW główną wystawą była schizma. Wiele naprawdę fajnych prac, szczególnie podobał mi się wilki pluszowy muchomor-scenografia z jakiejs sesji zdjęciowej, no i smród miłości, czyli pokój w którym pachnie jesienią, starociem, młodością autora..
W muzeum ewolucji są naprawde niezłe okazy:) Dinozaury rulez!!!

A tak poza tym to się zyje:) Chorowałam trochę jak to miewam w zwyczaju co jakis czas. Czasami pojawiam się na uczelni, gdzie zalegam z jakimis pracami, kolokwiami. Czasami pojawiam się w studiu sztuki i próbuję robić coś artystycznego ale nie zawsze wychodzi;)
A w ogóle to obejrzałam ostatnio obie częsci Briget Jones, akurat puszczali jakos na dniach, na dwojce, wiec obejrzalam z mamą.. Babski, ponadczasowy film..uwielbiam ten brytyjski akcent Briget, chociaz irytuje mnie jej fryzura i nadmierna nadwaga w drugiej część to i tak ją lubie!
ech.. Kazda kobieta w jakis sposob utozsamia się z nią, o tp w tym chodzi.

Na koniec tak od czapy Wesołych Swiąt wszystkim życzę :*

Brak komentarzy: