czwartek, 25 lutego 2010

halo ! halo.

śnieg , słońce, dużo wody!
Coraz przyjemniej chodzi się przez lasek bielański ze słońcem u boku! (nawet ptaki śpiewają coraz głośniej, zniecierpliwione:))

u mnie teraz w miare postnie ale i radośnie, po tygodniowym chorowaniu wyszłam wreszcie z domu i pojawiam sie w obu szkołach z przyjemnością!

dzisiaj miałam wykład z fliozofii z prof. Pawlikiem, genialny wykład! oby wiecej takich!

A w Studiu Sztuki miałyśmy dzisiaj zaliczenie z postarzania teatralnego całej twarzy. Tak się składa że ja jeszcze nie zaliczyłam, dzisiaj to na mnie zaliczano a więc skończyło się na zrobieniu kilku zdjęć mojej "babciowe" twarzy(niestety nie mam na kompie). Jadąc pociągiem do domu wysłałam MMS-em jedną fotografię mojej starsze siostrze-Ginie, która to pokazała ją swojemu synowi-Bernardowi..po czym jak juz wróciłam to okazało się że Bernard jest przerażony, jak weszłam schował się pod kołdrę(myśląc że mam jeszcze na sobie ten upiorny makijaż) i kazał mi wyjść! :) buahahah...

2 komentarze:

AGA pisze...

baba Jaga!

Anonimowy pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.