piątek, 19 lutego 2010

moja fryzura ślubna :)






jakiś czas temu użyczyłam swoich włosów do zaprezentowania fryzury ślubnej!

7 komentarzy:

AGA pisze...

no to jeszcze tylko mąż...:)

róża pisze...

no właśnie! :) buahahaha

ale coś mi się wydaje że nie jestem jeszcze na to gotowa, za bardzo lubie lenistwo i jestem samolubna:P:)

Ala pisze...

Pięknie! Nie mam nic przeciwko temu żeby Cię zobaczyć w takiej fryzurze na Twoim ślubie.

AGA pisze...

a co ma lenistwo do małżeństwa? no, chyba ze chcesz się zakuć w kajdany, podawać kapcie, serwować piwko i doglądać rosnącego brzuszyska małzonka:P

Anonimowy pisze...

do ślubu tylko w czystości.Pamiętaj o tym Różyczko!

róża pisze...

anonimy ostatnio mnie zaskakują.
-Oczywiście że pamiętam!

do carmen:
Aguś, Aguś...generalnie chodzi mi o to że małżeństwo niesie ze sobą takie konsekwencje jak wyprowadzka od rodziców! a sama mówiłaś że to już nie to samo, i że trzeba ruszyć tyłek i wydać pieniądze żeby w lodówce faktycznie coś było:P:)
echh...mi na razie jest sielsko anielsko!

do Ali:
ok! cieszę się bardzo:) a więc pożtyjemy, zobaczymy jak to wyjdzie! pozdrawiam.

AGA pisze...

oczywiście mój refleks ślimaka spowodował że dopiero teraz zobaczyłam że mi tu odpisałaś:)
rzeczywiście momentami lekko nie jest, ale narzekac nie mogę, gdybym miała podejmować decyzję jeszcze raz to napewno zrobiłabym to samo:)
ps
na szczęście mi do małżeństwa się nie śpieszy:)