środa, 7 lipca 2010

sztuka ulicy rulez!

byłam pilotem na placu zamkowym, było świetnie! czulam się trochę ważna, a przede wszystkim potrzebna! robiłam coś pożytecznego! poprawiło mi to humor po niezaliczeniu sesji.. 2 poprawki, jeden warunek , mało imponujące..ale za to dałam radę na moim ulubionym festiwalu sztuki ulicznej :)

poza tym ze byłam kims ważnym przez weekend to robiłam też rzeczy fizyczne,  wczoraj zdarzyło mi się m. in. worki z piaskiem nosić, były mega cięzkie, mam dzisiaj okropne zakwasy, co przypomina mi o tym jaką mam świetną kondycję i mięsnie!

nie miałam WF-u, nie biegałam, nie ćwiczyłam z własnej inicjatywy..ech.. musze cos z tym zrobic nie wiem jeszcze co?! bo prawda jest taka ze pochodzilabym sobie na basen ale nie chce mi sie jezdzic do warszawy a w wołominie zamknęli :/ Przy okazji mam też zakwasy w nogach, troche wysilku i czuje achillesy, co to bedzie na pielgrzymce? ups.

No ale jest słonecznie, wieczorem film w parku! jakoś to będzie.
z chęciąbym też gdzieś wyjechała .. ale jakoś nie mam z kim, nie mam pomysłu gdzie..
to tyle.

2 komentarze:

AGA pisze...

no jakby sie utrzymywalo kontakt z przyjaciołmi to może by było z kim...

róża pisze...

jakaś propozycja wyjazdowa?! :)