Artykuł traktuje o najbardziej znanych fotografiach i ich bohaterach. Nie zapomnę zajęć dotyczących roli, pozycji fotografii, w dyskursie dziennikarskim, socjologicznym.. te wszystkie texty Susan Sontag.. no i te nasze wynikowe.. coś w stylu "kiedy widzimy zdjęcie jakichś ludzi, ginących na wojnie, brutalne zdjęcia z "pola bitwy" to zadajmy sobie pytanie czy takie dziennikarstwo pomaga ludziom.. jest tez ta perspektyw w której widzimy że to zdjęcie umacnia jakby pozycje reżimu, oddaje mu wielkość, pozornie skupiając się na poszkodowanych dostajemy informacje o sile i potędze ich wroga" ... itd. itp... duzo dywagacji rozmyślań ciekawych, mądrych..
Może ze względu na te zajęcia artykuł o bohaterach fotografii dziennikarskiej mnie zaciekawił.
Podobnie jak autora tego textu -Andrzeja Fedorowicza, zawsze ciekawiło mnie co stało się z tymi ludźmi.. jak rozwinęła się dramatyczna sytuacja tych osób, pomimo tego że są to jakieś obrazy zjawisk socjologicznych to są na nich historie nie tylko całych narodów społeczności ale też tych konkretnych -bezimiennych- osób na zdjęciu..
Bezimienni w artykule Fedorowicza mają już imiona a nawet nazwiska..



