środa, 2 maja 2012

dzieje SIĘ dużo

był hardcorowy koks, był remix jimka, były 30stopniowe upały, a teraz jest piękna burza...


a u mnie wiosna jak u wszystkich chyba.
staram się pisać pracę licencjacką, z różnym efektem, ale sie staram :) 
obecnie szukam jakiegos klubu kolacyjnego co to bym mogła go nawiedzić, niestety temat za który sie wzięłam w polsce jakoś podupada, ale dam rade! 

po głowie ciągle chodzą mi jakieś szalone wakacje, na stopa, w świat.. ale z tego co widze to po prostu pojade do Butapesztu na spotkanie z Kiko i paroma jeszcze fajnymi ludźmi, a później? phi.. no nie wiem.. pielgrzymka, praca jakaś?

przy okazji chciałam sobie napisać ku pamięci, że moja wspólnota ostatnio naprawde daje radę! przychodzą, odzywają się, nawet proszą o upieczenie jakichś ciastek imieninowych, ale najważniejsze, że podnoszą na Duchu jakoś.. jak mówie, że już mi się nie chce bla bla bla to oni dają mi sygnały, że warto, że jest ok! i że mnie potrzbują :D     miło bardzo




Brak komentarzy: