Pick Up już nagrywa.. ja się jakoś tam spełniam malując trochę, ogólnie czuję się potrzebna więc jest spoko :)
ludzię są naprawdę świetni, ciągle nam się jakieś żarciki trafiają, albo załącza się mała loża szyderców.. jest sympatycznie chociaż trochę zbyt seksistowsko jak na moje religijne przekonania.. no ale daję rade! :) poniżej zdjęcie z Aleksem.
Poza tym kręceniem, to oczywiście staram się jakoś pisać licencjat..bywa różnie..czas nagli a ja kompletnie w proszku. Najbardziej wkurza mnie to, że nawet jeśli mam już jakiś czas, to mój nastrój i lenistwo wygrywają i licencjat dalej leży odłogiem..
Wczoraj miałam przygotowanie do liturgii, wylosowaliśmy temat "ŚWIĘTY" , akurat po liturgii Zesłania Ducha Świętego trafił nam się taki temat, kontynuacja, to nie przypadek to Duch!
Co by tego było mało, wybraliśmy wszystkie 'moje' czytania, wszystkie!
Miałam iść na piwo z Dianką, tego dnia, a jednak skądś jakaś siła i motywacja się znalazła, żeby odmówić, żeby w ostatniej chwili wybiec z planu zdjęciowego i w deszczu biec do metra, później na pociąg i zdążyć-dotrzeć na to wczorajsze przygotowanie...
Duch Święty musiał bardzo dużo zdziałać żeby mnie tam zaciągnąć i pokazać mi jak bardzo Pan Bóg mnie kocha i jak codziennie powołuje mnie do świętości.
Przyjechałam bez Pisma Świętego, dzieliła się jakoś ze mną siostra -Basia. W pewnym momencie Basia już mówi: no nie no znowu Róży czytanie wybieramy? a to był dzień Ducha Świętego w moim życiu po prostu :))))

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz