było ciężko.. chwilami zdychałam.. ale dziewczynki ogarnęłam - rączki stópki farbami odbiłam, obiad ugotowałam.. na przygotowanie tez dotarłam a jeśli chodzi o Msze Św. to z nie poszłam, rano czułam się zbyt fatalnie ale na przygotowaniu usłyszałam, że nawet jeśli moje serce mnie oskarża to Jezus Chrystus i tak mnie kocha <3
czujmy się kochani !
-nawet jeśli chce się żygać a nie żyć :P :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz